Microsoft vs Sony
- 2010-06-15 @ 22:00
Trwa szaleństwo związane z E3, w RPA na dobre rozkręcił się mundial (z faworytów, swoim występem południowoafrykańskich boisk nie wydeptali jeszcze tylko Hiszpanie), a i studenckich obowiązków nazbierało się w ostatnich dniach wcale niemało. Udało mi się na szczęście znaleźć odrobinę czasu, aby obejrzeć dwa najważniejsze wydarzenia związane z targami w Los Angeles, czyli konferencje Microsoftu i Sony. Oto dziesięć ciekawostek/konkluzji/wrażeń/odczuć jakie udało mi oglądając wieczorne transmisje wyłapać.
1. Oprócz tego, że Kinect to nazwa zdecydowanie gorsza od wcześniej lansowanej nazwy Project Natal, można chyba dojść do wniosku, iż kontroler ruchu od Microsoftu niezbyt pasuje do modelu grania, jakie hardcore’owi gracze uprawiają na co dzień. Sterowanie Xbox’owym dashboardem za pomocą ruchów rąk prezentuje się imponująco, jednak bieganie przez płotki i inne casualowe aktywności raczej nie znajdą uznania u graczy “właściwych”. Move w tej kwestii wypada zdecydowanie lepiej. Ale o tym za chwilę.
2. Oglądając konferencję Microsoftu odniosłem wrażenie, że MS wciska mi produkt tak naprawdę niezbyt dla gracza atrakcyjny, wychwalając go tym samym pod niebiosa, określając jako rewolucyjny. Jeśli rewolucja ma oznaczać odejście od gier prawdziwych w stronę popierdółek typu Kinectimals, to raczej nie stanę na barykadzie.
3. Konferencję Microsoftu odbieram jako ostrą promocję Xbox Live. Kinect oraz gry jakie zaprezentowano podczas pokazu zgasły w obliczu prezentacji ESPN i jego integracji z Xboxem. Jest za to jeden wielki pozytyw – doczekamy się w końcu Xbox Live w Polsce. Zła wiadomość jest taka, że najwyraźniej stracimy cały zgromadzony na kontach gamerscore. Mój calak w Oblivionie… :(
4. Move to zdecydowanie narzędzie do grania. To kontroler umożliwiający granie w najrozmaitsze tytuły, włączając w to takie hity jak Killzone 3, SOCOM4, Little Big Planet 2, a wszystko wskazuje na to, że i Portal 2 będzie obsługiwał technologię motion control od Sony. Jak dodamy do tego wszystkiego granie w 3D… Microsoft na tym polu dostanie ostro po dupie.
5. To co podobało mi się w prezentacji Sony najbardziej to fakt, że skupiono się przede wszystkim na grach. Jakby nie patrzeć, 3/4 prezentacji poświęcone było GROM, nie “grom i wszystkim im pochodnym crapiszczom”.
6. Na PSN pojawią się płatne subskrypcje – PlayStation Plus. I to wiadomość zdecydowanie na plus. Wszystko to, co dotychczas było darmowe pozostanie darmowe. Za 3 miesiące zapłacimy 18 dolców bez grosza, za rok 49,99$. Zakup abonamentu PS Plus umożliwi dostęp do dodatków, wybranych pełnych gier, tematów, minisów itp. Abonenci będą mogli skorzystać także z rozmaitych zniżek. Ciekawe jak ceny wyglądać będą w Polsce.
7. Poznaliśmy datę premiery Gran Turismo 5. 2 Listopada 2010. Czy tylko mi wydaje się to zbyt piękne aby mogło być prawdziwe?
8. Sony załatwiło sobie masę dodatkowej zawartości dołączanej do gier w wersji na PlayStation 3. PS3 dostanie min. bogatsze wersje Medal of Honor, Dead Space 2 i Mafii 2. Czyżby konsola Sony przestała mi służyć tylko i wyłącznie do grania w tytuły na wyłączność?
9. Sony nie zapomina o PSP. Do grudnia tego roku ma się pojawić na rynku 70 nowych gier na handhelda Sony. Patapon 3, Valkyria Chronicles 2, God of War: Ghost of Sparta i wiele wiele innych.
10. Największy zawód konferencji Sony? Brak zapowiedzi Uncharted 3. Ale to zawód mocno osobisty.
To mocno subiektywne odczucia po dwóch wieczorach z Sony i Microsoftem. Ciężko na chłodno podejść do tego wszystkiego na kilka godzin po zakończeniu konferencji. Ale na zdystansowaną ocenę wysiłków MS i Sony na E3 przyjdzie jeszcze czas. Póki co, dajcie upust swoim emocjom i napiszcie w komentarzach własne odczucia związane z targami E3. Bo co jak co, ale targi w Los Angeles to prawdziwe święto dla graczy.
Komentarze